Tak zadeklarowali uczestnicy badania, które SW Research przeprowadziło na zlecenie Smartney Grupa Oney. Jego celem było sprawdzenie jak Polacy podchodzą do planowania remontów i jakie mają sposoby na ich finansowanie. Jego wyniki zostały opublikowane w raporcie „Jak Polacy remontują: między potrzebą zmian a presją kosztów”.
Poza 44% respondentów, którzy zadeklarowali plany remontowe, jest jeszcze grupa 25% niezdecydowanych, ostateczna liczba przeprowadzonych renowacji może więc okazać się wyższa. Z kolei co trzeci badany (32%) wprost deklaruje, że żadnych tego typu prac w najbliższym czasze nie przewiduje.
Planowanie budżetu — tak czy nie?
Trwający właśnie sezon urlopowy to dla wielu z nas okazja do przeprowadzenia domowych renowacji. Najpierw jednak czynimy pewne przygotowania, a jednym z ich elementów jest określenie kwoty, jaką chcemy przeznaczyć na remont. Szczegółowy kosztorys przygotowuje jednak tylko 21% badanych. Zdecydowana większość (73%) szacuje jedynie orientacyjny budżet, a 6% nie planuje go w ogóle.
Ile więc przeznaczamy na remonty? Największa grupa (24%) ankietowanych szykujących się do zmian w domu chce wydać od 10 001-20 000 zł. Nieco mniej, bo 22%, celuje w sumę 5 000-10 000 zł. Najniższy budżet (do 5 000 zł) ma do dyspozycji 18% Polaków. Więcej niż co piąty (22%) szacuje w koszty zpowyżej 20 000 zł.
Gdy zabraknie pieniędzy na remont
Oczekiwania często nie wytrzymują jednak zderzenia z rzeczywistością. Aż 40% respondentów przyznało, że przekroczyło założony budżet podczas ostatniego remontu. Co wtedy? 43% badanych sięga w takiej sytuacji po własne oszczędności, a 25% decyduje się odłożyć część prac na później. Niemal co trzeci (30%) szuka tańszych materiałów lub wykonawców. Częstym (20% odpowiedzi) rozwiązaniem jest też ograniczenie zakresu prac. 16% Polaków całkowicie odkłada remont w czasie. Po finansowanie w postaci kredytu lub pożyczki sięga tylko 5% respondentów. W tej grupie 46% podejmuje taką decyzję już na etapie planowania, a 32% — dopiero w razie potrzeby.
Skoro aż 72,5 proc. Polaków szacuje budżet jedynie orientacyjnie, nie dziwi, że u 40,9 proc. badanych koszty ostatecznie przekraczają założenia. To nie jest wyłącznie kwestia nieuwagi czy braku dyscypliny finansowej, ale naturalny efekt funkcjonowania w warunkach niepewności: zmieniających się cen, trudności z precyzyjnym określeniem zakresu prac i nieprzewidzianych wydatków, które pojawiają się w trakcie realizacji. W praktyce konsumenci reagują na to bardzo racjonalnie: sięgają po oszczędności, etapują prace, szukają tańszych materiałów lub wykonawców. To pokazuje dużą elastyczność i zaradność, ale jednocześnie oznacza, że budżet remontowy zbyt często jest zarządzany dopiero wtedy, gdy pojawia się problem. Z perspektywy decyzji finansowych dużo korzystniejsze jest podejście, w którym sposób sfinansowania inwestycji jest elementem planu od samego początku.
Tomasz Kacprzak
Chief Commercial Officer Smartney Grupa Oney
Korzystne warunki kredytu
Na zlecenie Smartney Grupa Oney zapytaliśmy też Polaków, co skłoniłoby ich do skorzystania z zewnętrznego finansowania remontu. Najczęstszą (43%), rzecz jasna, była niska, przewidywalna rata kredytu. Niemal tak samo ważny (39%) okazał się jednak brak ukrytych kosztów. Prawie co piąty (18%) badany oczekuje prostego i przejrzystego procesu pożyczkowego z minimum formalności oraz możliwości wcześniejszej spłaty bez dodatkowych kosztów (18%).
Skąd, jeżeli już, bierzemy kredyty na remont? Aż 22% decydujących się na taki krok wybrało ofertę finansowania dostępną bezpośrednio w sklepie budowlanym.
Nota metodologiczna:
Badanie zostało przeprowadzone metodą wywiadów online (CAWI) na panelu internetowym SW Panel przez agencję SW Research na zlecenie Smartney Grupa Oney w maju 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków.